Tradycyjne komisy?
Od pewnego czasu zadaję sobie pytanie czy w dzisiejszych czasach tradycyjne komisy mają jeszcze rację bytu? Przypomnijmy sobie jak to było jeszcze kilka lat temu gdy znaleźliśmy w domu jakiś niepotrzebny przedmiot o sporej wartości (zbyt dużej żeby go wyrzucić, gdyż było nam go po prostu szkoda). Zabieraliśmy go wtedy do najbliższego komisu (czasami najbliższy komis oznaczał dłuższą wyprawę, gdyż „instytucje” te nie był aż tak popularne aby znajdować się na przysłowiowym „każdym rogu”). Tam wypełnialiśmy odpowiedni formularz oraz określaliśmy ile chcemy uzyskać za przyniesiony przedmiot. Następnie wracaliśmy do domu i czekaliśmy na telefon z komisu. Mimo upływu dni często okazywało się że nasz przedmiot i tak nie znalazł nabywcy.
Dzisiaj, w czasach wszechobecnego i łatwo dostępnego internetu mamy dostęp do niezliczonych serwisów ogłoszeniowych. Do większości z nich możemy dodawać darmowe ogłoszenia drobne, w których oprócz opisu oferowanego przedmiotu możemy dołączyć zdjęcie (lub zdjęcia), a czasami nawet film z popularnego serwisu YouTube. Dodanie ogłoszenia zajmuje około 5 minut. Tylko tyle czasu potrzebujemy aby z naszą ofertą dotrzeć do tysięcy osób (nieporównywalnie więcej, niż ilość klientów komisu). Mało tego; dotarcie do tak szerokiego grona odbiorców możemy osiągnąć bez wychodzenia z domu.
Mogłoby się wydawać, że w dzisiejszych czasach tradycyjne komisy nie mają racji bytu. Jest jednak jeden rodzaj komisów, który jeszcze istnieje i ma się nie najgorzej. Są to komisy samochodowe. Główną tego przyczyną jest fakt, iż boimy się dokonywać drogich zakupów tylko w oparciu o internetowe ogłoszenie. Nowo kupowany samochód chcemy dobrze obejrzeć na własne oczy, wypróbować go itd. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie wydać na niego pieniądze. Z tego też powodu komisy samochodowe prawdopodobnie jeszcze długo będą funkcjonowały na naszym rynku.