Nagraj gitarę na komputerze
Ważnym elementem w nagrywaniu jest karta muzyczna, w jaką zaopatrzony jest twój komputer. Jest to element newralgiczny, ponieważ tu właśnie sygnał analogowy, o który z taką zawziętością walczyłeś, jest zamieniany na cyfrowy. Odpowiedzialne są za to przetworniki analogowo-cyfrowe, w jakie zaopatrzona jest karta. Nie czarujmy się moi drodzy, Kowalski też niech pozbawi się złudzeń – używając byle jakiej karty (a już zwłaszcza zintegrowanej, na płycie głównej komputera) dokonujemy rytualnej kastracji sygnału, ogołacając go z większości rzeczy, jakie udało nam się wywalczyć do tej pory. Karta posiadająca sensownej jakości przetworniki to połowa sukcesu.
Sprawdzoną w bojach przez wielu użytkowników kartą, która na dodatek nie wymaga inwestycji mogącej spowodować palpitację serca, jest karta M-Audio Audiophile 2496. Pomimo, że od jej rynkowej premiery upłynęło już parę lat, jest ona w wielu krajach po dziś dzień „top sellerem”. Karta posiada dwa wejścia analogowe RCA, dwa wyjścia w tym samym standardzie, wejście i wyjście cyfrowe SPDiF oraz wejście i wyjście MIDI. No i przyzwoite konwertery analogowo-cyfrowe. Kart o tym standardzie jest obecnie na rynku cała masa, więc warto zasięgnąć języka tu i ówdzie, zanim dokona się zakupu.
Jeśli twój preamp, którego używa gitara ma blok wyjścia cyfrowego, to sygnał może ulec konwersji już w przetworniku przedwzmacniacza. Przetestowałem obydwa rozwiązania, ponieważ mój preamp (Joemeek twinQ) ma w standardzie wyjście cyfrowe SPDiF i muszę stwierdzić, że jakość konwerterów preampu i karty jest podobna. No i tym sposobem dotarliśmy do miejsca, w którym Kowalski nagrał swoje wiosło metodą klasyczną i jest nawet zadowolony z tego jak brzmi jego gitara elektryczna.